Dzisiaj zaszalałam. Jak zazwyczaj wydaję do 20zł w tygodniu to dziś za swoje łupy zapłaciłam około 45zł. Szok :-) ale w sumie jestem zadowolona.
Przechodząc do szczegółów:
1. Płaszczyk Marks and Spencer, Autograph.
Widziałam go na dostawie w poniedziałek, wiele kobiet go oglądało, więc nawet nie przeszło mi przez myśl, że dziś tam jeszcze będzie wisiał. Szłam do tego second handu z myślą o pięknej sukience, którą już miałam w zamyśle zmniejszać, bo to był rozmiar 44, a ja mam 38. Na całe moje szczęście nie było jej, za to wisiał ten płaszczyk! Cena 5zł. Wisiał, zapewne dlatego, że jest bardzo długi. Przy moim wzroście 181, sięga mi do kolan.
Podoba mi się on bardzo, ale mam pewne obawy.. kolor nie wiem czy jest dobry, szarawo srebrny
z połyskiem. Niby czuję się w nim dobrze ale zajeżdza mi bazarem. (Przepraszam za te słowa droga marko M&S :) )
2. Tunika Miss Selfridge.
Bawełniana, piękna, zakochałam się :)
3. Letnia sukienka Ocean Club z Primarka.
Nowa z metką. Jestem z niej bardzo zadowolona, bo jest w odpowiadającej dla mnie kolorystyce no i do kolan :))
4. Kombinezon (jumpsuit?) Atmosphere.
Nowy z metką. Bardzo ciekawy :) ma śliczne guziki i fajny fason. Na nogawkach po boku ma falbanki i wygląda to jakby się miało sukienkę na sobie.
5. Sandały SPOT ON.
Nowe. Bez metki ;-) Jak je zobaczyłam serce mocniej zabiło. Ćwieki! aaa, uwielbiam! Od czasów liceum.. 10 lat wstecz już w większość garderoby wbijałam kolce :)
6. Botki George.
Cichobiegi na teraz. Idealne :)
7. Legginsy Name It i książka o Pauline Prescott
Co do legginsów - Mąż jak je zobaczył, stwierdził: "one są jakieś małe, jak dziecięce". Odparłam: "NO CO TY!" .. po czym zerknęłam na metkę, patrzę.. a tam napis: KIDS, 11-12 Y :D
No ale przymierzyłam i leżą jak ulał, także na 28 Y i 181 cm wzrostu - Idealne :) :P
No i nowum: COŚ DLA MĘŻA! Ucieszył się bardzo z koszulek, z koszuli również, ale chyba będzie za mała.. dowiem się jutro jak ją zmierzy.
8. Koszula OLDPORT Espańa
9. Koszulka Cedarwood, Primark
10. Koszulka Dunnes, chyba..
11. Koszulka Jack and Jones.
Po dreptaniu wśród ubrań, poszłam jeszcze do Rossmanna po tarkę i pilnik do stóp marki FussWohl.. oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok lakierów WIBO, moich ulubionych. Widziałam kilka nowości w tym lakiery żelowe, ale jednak skusiłam się na tradycyjny Express growth, lecz w szmaragdowym kolorze, który będzie (jest) modny tej wiosny :) Zdjęcie w ogole nie oddaje koloru lakieru, niestety :(
MIŁEGO DNIA!